Wyjazd do Jastarni - 2011
Był to niezapomniany wyjazd. Sami, bez opieki rodziców, świetnie sobie poradziliśmy. Obiady jedliśmy codziennie w innej restauracji, a śniadanie i kolacje sami sobie robiliśmy. Dzięki temu zaoszczędziliśmy pieniądze na zapas.
Byliśmy na wycieczce w Kuźnicy pokonując 8km trasę na piechotę. Kiedy pogoda nie dopisywała zostawaliśmy w hotelu i graliśmy w grę planszową oraz inne. Pomysłów na spędzenie wolnego czasu było naprawdę dużo.
Chodziliśmy też na różne imprezy. Jednym słowem świetnie się bawiliśmy. Wieczorami oglądaliśmy zachód słońca. Widok z pomostu był piękny. Przez cały pobyt dobry nastrój nas nie opuszczał. Chłopcy pływali na windsurfingu i mimo kiepskiej pogody byli zadowoleni. Droga powrotna do Warszawy odbyła się bez problemów. Chcemy to jeszcze raz powtórzyć.
Komentarz: Marta
